PRZECIĄŻENIE. Pojęcie, które wystawa czyni swoim narzędziem. Wystarczające samo w sobie, tak jak wystarczają sobie systemy, które opisuje: zamknięte, nasycone, naprężone do granic wytrzymałości. W teorii systemów przeciążenie poprzedza awarię albo adaptację. W inżynierii most poddany sile większej niż projektowana ugina się i odkształca, zanim pęknie. Plastyczna deformacja materiału to jego odpowiedź na nadmiar sił, zapis tego, co działa od zewnątrz na strukturę chcącą pozostać sobą. W tej fizycznej metaforze kryje się coś istotnego dla sztuki prezentowanej w galerii SZOKART w Poznaniu: prace Igora Dobrowolskiego, Tomasza Górnickiego i Lii Kimury są właśnie takimi odkształceniami.
Co łączy tę trójkę, to intensywność, która nie szuka ujścia i trwa w napięciu bez rozładowania. Poza tym każde z nich operuje radykalnie odmiennym rejestrem i temperamentem, co sprawia, że ich zestawienie buduje raczej produktywne napięcie niż wspólnotę tematyczną. Również podejście do tworzywa jest u każdego inne, choć wynikające z podobnego impulsu.
PRZECIĄŻENIE. Pojęcie, które wystawa czyni swoim narzędziem. Wystarczające samo w sobie, tak jak wystarczają sobie systemy, które opisuje: zamknięte, nasycone, naprężone do granic wytrzymałości. W teorii systemów przeciążenie […]